piątek, 16 maja 2014

[DIY] Aromatyczny rytuał kawowy

Do mojego rytuału kawowego przystępuję w dniu wolnym, czyli najczęściej w niedzielę. W tym dniu wyłączam budzik i pozwalam sobie na tyle snu i potrzebuje mój organizm. Odkładam na bok wszystkie sprawy i rozpoczynam dzień od zaparzenia pysznego, aromatycznego napoju. Z dwóch czubatych łyżeczek dobrej jakości mielonej kawy przyrządzonej w ekspresie lub w kawiarce z dodatkiem mleka. Od czasu do czasu, gdy najdzie mnie ochota na odrobinę słodkości, dodaję łyżeczkę syropu klonowego. Oprócz słodyczy dodaje on delikatnego, ale charakterystycznego smaku i zapachu, który uwielbiam!






Mój rytuał zaczynam od porannej kawy, chociaż nie na napoju jest oparty, ale to zawsze jest miły początek dnia. Po wypiciu, przekładam fusy z ekspresu do miseczki, przykrywam i odkładam, aby wieczorem móc z nich skorzystać. 

Przed wieczornym prysznicem z porannych fusów przygotowuję najlepszy peeling do ciała jaki kiedykolwiek używałam. Pewnie spora część z Was go zna i stosuje, ale może znajdą się tu jeszcze osoby, które nie spróbowały tego domowego kosmetyku. Do przygotowania peelingu kawowego, który najlepiej się dla mnie sprawdził, potrzebuję:
  • fusy z dwóch czubatych łyżeczek kawy,
  • pół płaskiej łyżeczki mielonego cynamonu,
  • łyżka oliwy z oliwek (lub innego oleju, który lubicie).
Niezwykle prosta i szybka w przygotowaniu mikstura, która wmasowana w czystą skórę pozostawia ją gładką, miękką, nawilżoną.


Może ta mieszanka nie wygląda zbyt pięknie, ale skóra po niej zdecydowanie tak! Uwaga bardzo brudzi wannę/prysznic. ;)

Właściwości użytych składników:

kawa - drobiny złuszczają naskórek i wygładzają skórę, dodatkowo ma właściwości antycellulitowe, detoksykujące oraz przepięknie pachnie dając zastrzyk energii,
cynamon - działa ujędrniająco i ściągająco, dodatkowo ma właściwości rozgrzewające i antybakteryjne,
oliwa z oliwek - doskonale nawilża, a zawarta w niej witamina E jest świetnym antyutleniaczem, po niej skóra zostaje delikatna, miękka  i nawilżona.

3 komentarze:

  1. Bardzo lubię peeling kawowy, szczególnie dlatego, że jest bardzo uniwersalny, można dodać do niego wszystko i cieszyć się różnymi aromatami :)
    Choć pić kawy nie lubię, bardzo cenię sobie jej właściwości w łazience, obecnie stosuję ją w formie płukanki do włosów :)
    I uwielbiam jej zapach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Wyłącz sobie weryfikację obrazkową w ustawieniach, znacznie lepiej się będzie komentowało :)

      Usuń

Pozostaw po sobie ślad. Nic bardziej nie motywuje do pisania niż komentarze. :)