sobota, 10 maja 2014

Światowy dzień Sprawiedliwego Handlu - 10 maja 2014

Ile z nas zwraca uwagę na metki na ubraniach? Ja zawsze sprawdzam skład tkaniny, ale często zapominam spojrzeć na to, gdzie dane ubranie zostało wyprodukowane. A teraz zajrzyjcie do swoich szaf. Ile w nich jest ciuchów z metką "made in china", "made in bangladesh" itp.? W mojej większość. A teraz zajrzyjmy do kuchni. Czy czekolada albo kawa ma ten charakterystyczny znaczek FairTrade? Jeżeli nie, to musimy być świadomi, że produkty, których używamy najprawdopodobniej nie zostały wyprodukowane z poszanowaniem dla środowiska i dla człowieka, który pracował przy ich produkcji. Niestety taka jest prawda o dzisiejszym świecie, że wielkie koncerny prowadzą wyzysk na ludziach, którzy pracują przy uprawie żywności, przy szyciu ubrań, produkcji najróżniejszych przedmiotów. Wszystko to dzieje się, abyśmy my mogli kupić sobie nowe (często zbędne) rzeczy, napić się dobrej kawy, zjeść banana czy czekoladę.

Rosnący w siłę ruch Fair Trade (Sprawiedliwy Handel) dotarł również do Polski, jednak u nas jest on jeszcze mało popularny. Na szczęście to zaczyna się zmieniać i coraz więcej firm oferuje produkty z charakterystycznym znaczkiem, który zapewnia, że osoby pracujące przy ich produkcji otrzymały godne wynagrodzenie i pracowały w przyzwoitych warunkach. Warto sobie uświadomić, że również od nas i od naszych wyborów zależy los tych ludzi. Oczywiście ideałem będzie, gdy wszystkie rzeczy będą produkowane na zasadach Fair Trade i nie będzie konieczności nawet ich oznaczania. Mam nadzieję, że w końcu się tak stanie (chociaż czasem ludzka chciwość i bezduszność mnie przeraża i zastanawiam się, czy w ogóle możemy na to liczyć). Chcę wierzyć, że tak będzie.

Dzisiaj podczas Światowego Dnia Sprawiedliwego Handlu i każdego następnego dnia myślmy podczas zakupów i wybierajmy rozsądnie produkty, które wkładamy do koszyka.


3 komentarze:

  1. Temat trudny, ale bardzo ważny. Ostatnio sama dowiedziałam się, jak popyt na olej palmowy wytworzył problem... Staram się unikać produktów, które szkodzą naszej planecie i innym jej mieszkańcom, ewentualnie wybieram tylko te, z certyfikatami, z kontrolowanych upraw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również staram się unikać produktów z olejem palmowym, ale to jest bardzo trudne, bo znajdują się w wielu produktach!
      Niestety ludzie często uważają, że jak coś się dzieje setki kilometrów od nich to nie mają na to wpływu, co nie jest prawdą. Na szczęście coraz więcej osób zaczyna się interesować skąd pochodzą rzeczy, które kupują. :)

      Usuń
    2. Ja mam teraz taki trochę dylemat moralny. Z powodu mojego uczulenia na CAPB nie mogę kupować większości szamponów, tym bardziej, że SLS/SLES też mi nie służą. I znajdź tu człowieku szampon bez tych składników, ręce można załamać. Znalazłam w końcu, nawet stacjonarnie... Eubionę, za którą płacę 35zł za 200ml galaretowatej substancji, która jest mało wydajna. Udało mi się w końcu też znaleźć tańszy szampon, bardziej na moją kieszeń, Niveę dla dzieci nadającą blask. I teraz mam dylemat, ponieważ Nivea ma w składzie pochodną oleju palmowego. Wychodzi na to, że na razie będę musiała grzeszyć, dopóki nie znajdę czegoś lepszego :(

      Usuń

Pozostaw po sobie ślad. Nic bardziej nie motywuje do pisania niż komentarze. :)