środa, 24 września 2014

[Podróże] Nasze Rzymskie wakacje

Kto z Was oglądał "Rzymskie wakacje" z Audrey Hepburn i marzył by kiedyś pojechać do Wiecznego Miasta i jeździć małymi uliczkami na skuterze? Ja na pewno. W tym roku udało mi się spełnić prawie to marzenie. Prawie, ponieważ nie jeździłam skuterem. Obserwując to, jak mieszkańcy Rzymu jeżdżą ulicami, baliśmy się wynająć skuter. Mam wrażenie, że tam zasady ruchu drogowego nie obowiązują, a nawet jeśli obowiązują to mało kto je przestrzega. Oprócz tego było jeszcze kilka rzeczy, które nas zaskoczyły, niektóre nawet przestraszyły (złodzieje w pierwszym tramwaju jakim jechaliśmy zaraz po przylocie), ale wyjazd uważam za bardzo udany i tylko zaostrzył mój apetyt podróżniczy. :)


W Rzymie byliśmy sześć pełnych dni, odliczając dzień przylotu i odlotu. Cztery z nich mieliśmy zaplanowane i wypełnione punktami, które koniecznie musimy zobaczyć, a dwa były dla nas wolne i wykorzystaliśmy je na włóczenie się ulicami miasta, odpoczynek i jedzenie (dużo jedzenia! :D). Polecam każdemu przed wyjazdem przygotować sobie chociaż częściowy plan podróży. Bez niego mam wrażenie, że kręcilibyśmy się w kółko i nie zobaczyli wszystkiego co zobaczyliśmy. Oczywiście odwiedziliśmy większość zabytków, kilka muzeów oraz ciekawe miejsca, które na przykład odsłaniały przed nami piękną panoramę miasta.

Jednym z głównych punktów naszego wyjazdu musiało być jedzenie. Kuchnia włoska jest moją ulubioną. Uwielbiam jej prostotę i połączenie pysznych, świeżych składników. Wszystko było przepyszne (oprócz pierwszego dnia, kiedy nadzialiśmy się na najgorszą pizzę jaką w życiu jedliśmy). Dania popijaliśmy wybornym winem i kawą. Na deser musiały być lody, codziennie! Mimo, że wszystko smakowało znakomicie, to jednak też było bardzo kaloryczne, dlatego po powrocie czas na detoks. ;)

Wyjazd zorganizowaliśmy sobie sami, nie korzystając z biur podróży. Znaleźliśmy tanie bilety lotnicze i wynajęliśmy mieszkanko na cztery osoby przez stronę airbnb.com. To było nasze pierwsze spotkanie z tym portalem i jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Wynajęliśmy mieszkanie/maleńki domek dla dwóch par z ogródkiem i tarasem na dachu, w dzielnicy, gdzie turyści już się raczej nie zapuszczają (ale z dobrym dojazdem do centrum). Prawdziwą przyjemnością były śniadania spożywane na dworze, w słońcu i z dala od miejskiego zgiełku. Cena mieszkania była bardzo korzystna (w końcu jesteśmy studentami!), a transakcja przez portal bardzo łatwa i bezpieczna. Zdecydowanie polecam tą stronę. My na pewno jeszcze nie raz z niej skorzystamy.

To był bardzo dobrze spędzony czas i mimo, że w środku wyjazdu złapała mnie choroba, wyjazd zaliczam do udanych.

Pod Panteonem tłumy turystów i my też tam musieliśmy być. :)

Bazylika św. Piotra robi wrażenie. Jest ogromna, majestatyczna i gdy ją zwiedzaliśmy to co chwilę miałam dreszcze. Muzeum Watykańskie i Kaplica Syktyńska choć piękne to nie robią aż takiego wrażenia.

Zwiedziliśmy kilka miejsc z pięknymi widokami na panoramę miasta. Tu widok na Piazza del Popolo. 

Przystanek gdzieś w podróży.

Mają tu sposób na turystów z Polski. :D

Najgorsza pizza i najlepsze wino. Dzień pierwszy. Uśmiech nie schodzi z twarzy.

Włoskie gelato najlepsze!

Szwendaliśmy się uliczkami.


I przeszliśmy ulicą z najdroższymi butikami...

...obserwując ciekawie ubranych Włochów.

Na zakończenie wyjazdu - wieczorny spacer po Rzymie i kolacja we dwoje.



A Wy mieliście udane wakacje? :)

Pozdrawiam!


8 komentarzy:

  1. Gratuluję udanego wyjazdu :)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dość, ze mają, świetne jedzenia, widoki to i jeszcze styl:)Pięknie wygladasz kochana na fotkach! Cudne wpomnienia!
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest jedno z miejsc do ktorego chcialabym pojechac, miedzy innymi dlatego ze jest taniej niz w Biedronce :D Kochana, moze zaobserwujemy wzajemnie nasze blogi? http://kasjaa.blogspot.co.uk/ :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow, super zdjęcia, moje wakacje są dopiero przede mną, mama nadzieję, że będą tak samo udane jak Twoje

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie wakacji w tym roku nie było, ale ciesze się, że Tobie udało się świetnie je spędzić :) Ja również uwielbiam włoską kuchnię - piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad. Nic bardziej nie motywuje do pisania niż komentarze. :)