sobota, 25 października 2014

[Pielęgnacja twarzy] Mydło Alep z czarnuszką

Mydeł Alep nie muszę przedstawiać. Zna je nie tylko każda wielbicielka naturalnej pielęgnacji. Już wiele osób przekonało się o ich wspaniałym działaniu dla praktycznie każdego rodzaju cery, od suchej po tłustą i zanieczyszczoną.

Dziś zapraszam na mini recenzję mydła Alep z dodatkiem oleju z czarnuszki firmy Najel!



Mydła Alep są naturalnymi mydłami roślinnymi wyprodukowanymi w Syrii. Wytwarzane są na bazie oliwy i oleju laurowego. W moim dodatkowo znalazł się olej z czarnuszki. Mydła te wspaniale oczyszczają skórę, ale nie pozostawiają jej ściągniętej i wysuszonej, a wręcz nawilżoną. Z tego powodu nadają się dla osób ze skórą suchą oraz z problemami takimi, jak łuszczyca, egzema, łupież. 

Olej laurowy łagodzi podrażnienia i ma działanie antyseptyczne, dlatego również ten produkt nadaje się świetnie dla cery tłustej i trądzikowej. Jest tu go 12 %. 

Moje mydełko ma dodatek oleju z czarnuszki, który działa antybakteryjnie, przeciwzapalne, nie zapycha, dlatego świetnie się sprawdza w przypadku skóry łojotokowej. 

Muszę się przyznać, że to moje pierwsze tego typu mydło. Wcześniej podchodziłam sceptycznie do mycia buzi mydłami, bo kojarzyły mi się z potwornym wysuszeniem skóry. Naczytałam się jednak tylu zachwytów o mydłach Alep, więc musiałam w końcu jakieś wypróbować.

I to był strzał w dziesiątkę! Chyba po raz pierwszy od baaaardzo dawna moja skóra nie woła o nałożenie kremu nawilżającego natychmiast po myciu. Wystarczy jej tonik lub hydrolat dla wyrównania pH i koniec. Zero uczucia ściągnięcia, zero przesuszenia. Mydło ma działanie dodatkowo wygładzające i ponoć poprawia jędrność skóry. Zobaczymy za kilka lat. ;)

Kiedyś nie wyobrażałam sobie, żeby na noc nie nałożyć kremu nawilżającego czy olejku. Dziś coraz bardziej mam ochotę zaprzestać nakładania wieczorem czegokolwiek i zobaczyć jak się u mnie sprawdzą bezkremowe noce. Ale to tylko taka mała dygresja. ;)

Wracając do mydełka. Za cenę ok. 15 zł otrzymujemy produkt w 100 % naturalny, wspaniale działający na naszą buźkę i do tego baaaardzo wydajny. Jedynym minusem wszystkich mydeł Alep jest zapach. Dość specyficzny i dla mnie mało przyjemny, jednak da się do niego przyzwyczaić. Jest to sprawka braku dodatków zapachowych, które mogą uczulać i podrażniać skórę, więc dla mnie ich nieobecność jest plusem. 

Spójrzcie na skład:

INCI: Sodium Olivate, sodium Laurate,aqua, nigella sativa seed oil, sodium hydroxide.

Żadnych zbędnych dodatków. Mogą go używać najwięksi wrażliwcy.

Ja z tego mydełka jestem bardzo zadowolona i jak go wykończę to chętnie sięgnę po inne rodzaje Alep.



Pozdrawiam!

7 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie mydełka!
    pozdrawiam kochana cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Mydło z czarnuszką marki alepia to mój hicior :D
    W zasadzie połączenie mydła alep i czarnuszki to sukces gwarantowany :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Alepi jeszcze nie miałam, ale pewnie się to wkrótce zmieni. ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam mydełka, ale z czarnuszką jeszcze nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio pokochałam czarnuszkę w pielęgnacji mojej skóry. Warto wypróbować :)

      Usuń
  4. Takiego jeszcze nie próbowałam. Ale czarnuszkę lubię jako dodatek do twarogu:)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad. Nic bardziej nie motywuje do pisania niż komentarze. :)