niedziela, 12 października 2014

[Pielęgnacja ciała] Naturalna higiena intymna z Sylveco

Dziś temat bardzo kobiecy i myślę, że bliski każdej z nas. Jednak mam wrażenie, że grupa produktów do higieny intymnej jest często pomijana na blogach. Nie wiem czy ze względu na to, że niektóre z nas wstydzą się o tym pisać, czy dlatego, że nie zwracamy uwagi na to, jakich kosmetyków i przedmiotów (jak podpaski, tampony, kubeczki menstruacyjne) używamy. Niestety i w tych produktach może kryć się wiele substancji, które niekorzystnie wpływają na nasze zdrowie. 

Dziś chciałabym opowiedzieć o moim ulubionym płynie do higieny intymnej, który zdecydowanie pokonał wszystkie, które są dostępne w drogeriach i które wcześniej używałam. Jest to produkt jednej z moich ulubionych polskich firm - Sylveco.



Niestety większość środków do higieny intymnej dostępnych w drogeriach zawiera silne detergenty, jak chociażby SLS. Powodują one często wysuszenie błony śluzowej i zniszczenie naturalnej flory bakteryjnej miejsc intymnych. W przypadku produktu Sylveco mamy tu glukozyd laurylowy oraz betainę kokamidopropylową, które są łagodnymi detergentami. Żel pieni się bardzo delikatnie, nie wysusza skóry, ale myje bardzo dobrze.

W składzie żelu znajdziemy dwa ekstrakty: z kory dębu i z babki lancetowatej. Wywary z tych roślin od wieków były stosowane przez kobiety jako naturalne sposoby na wszelakie infekcje miejsc intymnych. My również możemy korzystać z porad naszych babć i stosować te metody (oczywiście jako dodatkowa pomoc w leczeniu, a nie zamiast!).

Ekstrakty występujące w produkcie do codziennego mycia, mają działanie przeciwzapalne, antyseptyczne i ściągające, dzięki czemu pomagają zapobiec możliwym infekcjom. Podobne działanie ma również olejek z szałwii muszkatołowej. Działa antybakteryjnie, pomaga również w leczeniu stanów zapalnych błon śluzowych. Dodatkowo obecność kwasu mlekowego pomaga przywrócić naturalną florę bakteryjną oraz odpowiednie pH. Gliceryna i panthenol działają łagodząco oraz nawilżająco.

Ogromnym plusem jest to, że kosmetyk pozbawiony jest sztucznych barwników czy substancji zapachowych. Jako konserwant użyty został benzoesan sodu, który jest bezpieczny i dopuszczony jest również do konserwacji żywności.

Cały skład prezentuje się tak:

INCI: Woda, Glukozyd laurylowy, Gliceryna, Kwas mlekowy, Betaina kokamidopropylowa, Ekstrakt z kory dębu, Ekstrakt z babki lancetowatej, Panthenol, Glukozyd kokosowy, Oleinian glicerolu, Benzoesan sodu, Olejek z szałwii muszkatołowej





Moja opinia? Jak już wspomniałam, jest to na razie najlepszy żel do higieny intymnej jaki kiedykolwiek używałam. Nie ma tu mowy o jakimkolwiek uczuciu pieczenia czy wysuszenia (co miało miejsce po użyciu np. Lactacydu).  Jest bardzo przyjemny w użyciu. Myje bardzo dobrze, daje uczucie świeżości i komfortu.

Opakowanie jak zwykle w przypadku produktów Sylveco bardzo mi się podoba. Idealnym rozwiązaniem jest pompka, która jest najzwyczajniej w świecie wygodna w użyciu. Dodatkowo 150 ml produktu starcza na bardzo długo. Żel jest naprawdę wydajny!

Polecam do codziennego stosowania, szczególnie osobom, które mają problem z częstymi infekcjami, upławami oraz osobom, które chcą szczególnie dbać o te delikatne miejsca.

Polecicie mi inne naturalne produkty do higieny intymnej? ;)

Pozdrawiam!

25 komentarzy:

  1. Sylveco całkiem fajny.
    Oprócz tych płynów, o których pisałam CI u siebie, często stosuję do higieny intymnej mydła naturalna i bardzo dobrze mi służą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydła naturalne też fajna opcja, ale chyba jednak wolę specjalne płyny ze względu chociażby na kwas mlekowy. :)

      Usuń
  2. no to chętnie także spróbuję.. hm na razie ma facelle z rossmanna i jestem zadowolona - aloeswy...

    pozdrawiam
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z facelle też byłam zadowolona (zwłaszcza z jego ceny i wydajności) dopóki nie poznałam się z sylveco. :)

      Usuń
    2. hah tak bywa - więc właśnie cena i się skończyć skubany nie chce;)

      Usuń
    3. ja go wykończyłam do mycia głowy. ;)

      Usuń
    4. ojejku szkoda mi go na włosy haha ;)

      Usuń
  3. Nie miałam tego żelu,ale markę uwielbiam.Polecam żel tymiankowy i leki krem brzozowy cuda )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tymiankowego nie miałam, ale rumiankowy tak i bardzo dobrze się u mnie sprawdził. Pewnie niedługo skuszę się też na tymiankowy. :)

      Usuń
    2. a na mnie rumiankowy nie zrobił wrażenia jednak, może dlatego, że po przeczytanych opiniach liczyłam na coś innego...

      Usuń
  4. Miałam ten żel do higieny intymnej, ale nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia. Tzn. był jak najbardziej ok, ale równie dobry jest Facelle z Rossmanna albo Intimelle z Natury, a kosztują wielokrotnie mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi w tych płynach przeszkadza przede wszystkim parfum w składzie. Substancje zapachowe mogą podrażniać i uczulać. Niestety mam chyba bardzo wrażliwe te miejsca, dlatego do tej pory większość płynów mi nie pasowała. Chociaż facelle faktycznie chyba był dla mnie najlepszy z tych drogeryjnych. :)

      Usuń
    2. No jeśli ktoś jest aż takim wrażliwcem, to może faktycznie odczuje różnicę. Myślę jednak, że dla większości przeciętnych użytkowników nie ma to aż tak dużego znaczenia.

      Usuń
    3. Dla każdego co innego jest dobrego. Ja piszę z własnej perspektywy, co nie znaczy, że wszystkim innym musi się ten produkt sprawdzić. :)

      Usuń
  5. Tego nie miałam nigdy... muszę go wypróbować:)
    miłego tygodnia, ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
  6. To produkt dla mnie :) Szkoda, że jest tak słabo dostępny stacjonarnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy gdzie mieszkasz. We Wrocławiu nie ma problemu z dostępnością. :)

      Usuń
  7. Akurat dziś rozglądałam się w Aptece i Rossmannie za jakimś fajnym płynem. Nic nie udało mi się wypatrzeć, a ten prezentuje się całkiem należycie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli z Rossmanna to polecam już w komentarzach wspomniany i polecany płyn facelle. Tani, wydajny i łagodny. Chociaż dla mnie ten z Sylveco jest dużo lepszy. :)

      Usuń
  8. Fajny jest ten płyn, w ogóle lubię produkty Sylveco, szkoda tylko że do większości produktów dodają miód, bo gdyby nie to, mogłabym więcej z nich wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja używam tylko żelu z avonu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. jest aż tak dobry? muszę wypróbować, żel do twarzy rumiankowy dobrze się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie najlepiej sprawdza się Pliva Fem F :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad. Nic bardziej nie motywuje do pisania niż komentarze. :)