sobota, 8 listopada 2014

[Pielęgnacja twarzy] Emulsja do mycia twarzy Alterra

O tym kosmetyku mówi wiele osób. Jedni zadowoleni, a inni przeciwnie. Muszę przyznać, że sama mam mieszane uczucia. Niby jest dobrze, a jednak coś nie do końca. Zapraszam na recenzję emulsji do mycia twarzy Alterra.




Mimo, że mam skórę mieszaną, z tendencją do przetłuszczania się oraz do powstawania zaskórników, to niechętnie sięgam po mocno oczyszczające produkty. Wręcz przeciwnie lubię delikatne emulsje i olejki, zwłaszcza w porannej pielęgnacji.

Emulsję Alterry właśnie w ten sposób używałam. Z rana, do oczyszczenia skóry z sebum i kosmetyków, które nałożyłam na nią wieczorem. Następnie tonik/hydrolat, krem, makijaż i jestem gotowa na podbój świata. 

Zacznijmy od składu tego kosmetyku:

INCI: Aqua, Glycine Soja Oil*, Glycerin, Alcohol*, Glyceryl Stearate Citrate, Myristyl Myristate, Myristyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Caprylic/Capric Triglyceride, Coco - Glucoside, Xanthan Gum, Butyrospermum Parkii Butter*, Punica Granatum Seed Oil*, Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Bisabolot, Ginko Biloba Leaf Extract, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citral**, Citronellol**. 
* Składniki z upraw ekologicznych. 
** Z olejków eterycznych.

Po wodzie mamy olej sojowy i glicerynę. Super nawilżacze, na plus. Niestety zaraz za nimi czai się alkohol. Co do alkoholu w kosmetykach mam mieszane uczucia. Wiem, że kosmetyki trzeba zakonserwować i to jest jeden z najbardziej naturalnych konserwantów. Jednak alkohol jest znany jako okropny wysuszacz i staram się go unikać.

Dalej jest jeszcze kilka ciekawych składników. Masło shea, olej z pestek granatu, sok z aloesu, ekstrakt z ginko biloba, witamina E, czy olej z nasion słonecznika. W sumie to nie mam do czego się przyczepić, gdyby nie ten alkohol...

Kosmetyk ma lekką konsystencję. Rozprowadzam go na suchej skórze, wmasowuję i spłukuję ciepłą wodą. To co mi bardzo w nim przeszkadza to zapach. Pachnie jak większość kosmetyków Alterry z granatem, ale w tym dodatkowo mocno wyczuwalny jest ten alkohol. I to bardzo przeszkadza w jego użytkowaniu. 

Co do działania emulsji na mojej skórze nie mam zastrzeżeń. Myje bardzo delikatnie, co mi pasuje w porannym oczyszczaniu twarzy. Nie podrażnił mnie, ani nie wysuszył. Skóra jest przyjemnie nawilżona i wygładzona. Nie odczuwam ściągnięcia. Jednak niestety zapach alkoholu powoduje, że na razie nie sięgnę po kolejne opakowanie tego kosmetyku. 

Szukam innych produktów o podobnym składzie i działaniu. Czy możecie coś polecić?



Pozdrawiam!

10 komentarzy:

  1. Ja co do alterry ogólnie mam mieszane uczucia :) w mieszance przeważają te mniej ciekawe....
    Zazwyczaj używam do mycia twarzy mydeł, bardzo rzadko żeli. Ale ostatnio wpadł mi w łapki produkt aubrey organics - bardzo delikatny, prawie niepieniący się żel z olejem różanym.
    http://iwos.pl/do-kapieli/1047-luksusowy-krem-do-kapieli-z-olejkiem-z-owocow-dzikiej-rozy-rosa-mosqueta-aubrey-organics.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię produkty do włosów z Alterry i żele pod prysznic, ale produkty do twarzy mnie zawodzą niestety. Lepiej trochę dopłacić i kupić coś lepszego.

      Usuń
  2. Mam ją w zapasach, jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać czy Tobie się sprawdzi i co sądzisz o zapachu tej emulsji :)

      Usuń
  3. Brzmi fajnie!!!!
    ściskam kochana cipelutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio właśnie wahałam się czy sięgnąć po ten produkt, ale w końcu zrezygnowałam :)
    P.S Dziękuję za uwagę w poście, nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy, a to skłoniło mnie, żeby trochę poczytać w tym temacie :) W najbliższym czasie poprawię ten fragment w poście, dzięki raz jeszcze :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. alterra jakoś wydaje mi się słaba ;/ mam złe doświadczenia po szamponie z alterry.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś kupiłam odżywkę z Alterry właśnie z granatem, strasznie mi nie służyła. Ostatnio jednak przypomniałam sobie o niej i nałożyłam na włosy - efekt okazał się być świetny :D
    Właśnie zastanawiałam się czy tej emulsji sobie nie kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie idealny zapach prawdziwego granatu znalazłam tylko w mydłach naturalnych - jw. Natomiast wszelkie drogeryjne imitacje tylko mnie drażnią, właściwie tylko róża pachnie 'sobą', wszelkie owoce są nie do podrobienia.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad. Nic bardziej nie motywuje do pisania niż komentarze. :)