poniedziałek, 3 listopada 2014

[Pielęgnacja twarzy] Lipowy płyn micelarny Sylveco

Demakijaż jest jednym z najważniejszych kroków podczas wieczornej pielęgnacji. Potwierdzi to chyba każda z Was, która kiedykolwiek poszła spać w makijażu. Mi się to kiedyś zdarzyło i nie wpłynęło to pozytywnie na moją cerę. Od tej pory pilnuję, by nawet po powrocie z imprezy nad razem usunąć kolorowe kosmetyki z buzi.

Dziś przedstawiam lipowy płyn micelarny od Sylveco. Jest to kolejny produkt lubianej przeze mnie marki i kolejny powód, by powiedzieć "dobre, bo polskie!". Jeśli jeszcze go nie znacie to zapraszam do lektury!




O produkcie Sylveco wspominałam już w poście z ulubieńcami września. Trochę czasu minęło zanim się wzięłam do napisania tej recenzji. Niestety ciągły brak czasu, związany z uczelnią i pracą, nie jest sprzymierzeńcem w prowadzeniu bloga. Staram się jednak trochę czasu wygospodarować, bo blogowanie sprawia mi dużo przyjemności. :)

Wracając do micela z Sylveco. Nie trudno się domyślić, że byłam z niego zadowolona, skoro znalazł się w ulubieńcach. 

Lubię tego typu produkty. Płyny micelarne nie lepią się, nie są tłuste, nie powodują efektu zamglonych oczu. I taki był też ten kosmetyk. Nie zostawił lepkiej skóry mimo, że delikatnie się pienił podczas stosowania. Chociaż ciężko to nazwać pianą, raczej tworzył delikatną emulsję na skórze.

W produktach do demakijażu najważniejsze są dla mnie dwie rzeczy: skuteczne i szybkie usunięcie makijażu oraz nie podrażnianie oczu. Jeśli chodzi o podrażnianie oczu, to podczas stosowania micela z Sylveco nic takiego nie miało miejsca! Żadnego pieczenia, zero zaczerwienienia.

Z makijażem kosmetyk radził sobie również bardzo dobrze. Albo po prostu nie gorzej niż inne płyny micelarne, które stosowałam. Zmywał szybko podkład, nieźle sobie radził z bardzo trwałymi pomadkami oraz tuszem do rzęs. 

Przegrał natomiast z kosmetykami wodoodpornymi. Niestety nie dał im rady, nawet podczas długotrwałego trzymania nasączonego wacika na rzęsach i pocierania ich. Prędzej bym wyrwała wszystkie rzęsy niż zmyła nim tusz wodoodporny. W tym przypadku dużo lepiej spisał się brat lipowego płynu micelarnego, czyli arnikowe mleczko oczyszczające, o którym pisałam tutaj.

Z działania kosmetyku jestem zadowolona, a jak ze składem? Tak, jak w przypadku wszystkich kosmetyków Sylveco, skład jest krótki i konkretny. Mamy tu ekstrakt z kwiatów lipy, które ma działanie nawilżające i osłaniające. Znajdziemy tu też takie nawilżacze jak gliceryna czy ekstrakt z aloesu. Panthenol i alantoina działają łagodząco, z kolei proteiny owsa wzmacniająco. Oczyszczanie zapewnia delikatny detergent glukozyd decylowy.


INCI: Woda, Ekstrakt z lipy, Glukozyd decylowy, Gliceryna, Panthenol, Alantoina, Proteiny owsa, Ekstrakt z aloesu, Kwas mlekowy, Kwas fitowy, Alkohol benzylowy, Kwas dehydrooctowy

Podsumowując, lipowy płyn micelarny marki Sylveco jest dobrym produktem do demakijażu. Polecam go zwłaszcza osobom z wrażliwą cerą i oczami, ponieważ nie powoduje ich podrażnienia. Nie sprawdzi się natomiast osobom, które używają wodoodpornych kosmetyków do makijażu, zwłaszcza tuszu do rzęs. 

Pozdrawiam!

19 komentarzy:

  1. Brzmi bardzo interesująco!!! Poniedziałkowe uściski kochana! miłego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam tego produktu, ale po Twojej recenzji mam ochotę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też jestem miłośniczką naturalnych kosmetyków:) oj spanie w makijażu niestety następnego dnia widać po stanie cery, ale jak biedaczka ma odetchnąć przez noc pod warstwą tapety? Zdarza mi się ten grzech urodowy popełnić, ale na szczęście bardzo rzadko. Ciekawy ten płyn, jednak do demakijażu wolę oleje. Rycynowym zmywam tusz do rzęs - rzęsy po paru miesiącach całe ciemne (a miałam jasne końcówki), gęstsze i generalnie zdrowsze - polecam oleje do demakijażu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem do demakijażu używam olejku kokosowego. Rycynowego do oczu się trochę boję, bo naczytałam się o skutkach ubocznych dostania się oleju rycynowego do oczu. ;/ Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Mój płyn już się pomaluśku kończy... Może skusze sie na ten ;) ;p

    Dołączam do obserwatorów i zapraszam również do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem alergikiem, więc dla mnie jak znalazł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla wszystkich wrażliwców i alergików produkty Sylveco raczej będą odpowiednie. :)

      Usuń
  6. Uwielbiam działanie samej lipy, nie wspominając już o herbacie lipowej :) moja skóra też jest wrażliwa więc myślę ze micel by się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super ! już wiem jaki będzie mój kolejny zakup :)


    Zapraszam również do mnie, drugie życie mojego bloga, z tej
    okazji rozdanie z nivea ♥
    http://sandi-beauty-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się świetny kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetny. Szkoda, że nie robią większych pojemności. :)

      Usuń
  9. Bardzo go lubię! Kupiłam następne opakowanie, mimo że miałam wykańczać zapasy, ponieważ ten co używałam po sylveco po prostu niee dawał rady (a kiedyś go nawet lubiłam!). Ten micel jest moim absolutnym hitem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już od dawna czaję się na ten kosmetyk ......ehhh może Mikołaj przyniesie.Zapraszam do mnie:) i do obserwowania:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wodoodpornych kosmetyków do makijażu nie używam :) Dla mnie ten płyn jest idealny - kupiłam z ciekawości jedną butelkę i już wiem, że na pewno do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad. Nic bardziej nie motywuje do pisania niż komentarze. :)