środa, 21 stycznia 2015

[Natural living] Naturalny wybór - świeca sojowa JOY for SOY

Uwielbiam palić świece. Od kiedy pamiętam ciągnęło mnie do ognia, bawiłam się zapałkami, uwielbiałam ogniska... taka mała piromanka ze mnie była. ;) Ogień to jeden z żywiołów, był symbolem życia, jest elementem obrzędowym w wielu religiach, począwszy od pogańskich, na chrześcijaństwie kończąc. Ogień daje ciepło i światło, których tak bardzo brakuje w te ponure jesienno-zimowe dni.



Od jakiegoś czasu panuje moda na świece, głównie zapachowe. Niestety wiele z popularnych firm produkuje świece z parafiny. W wyniku spalania parafiny powstają niebezpieczne substancje, np. toluen czy benzol. Mogą one powodować zawroty głowy, a nawet być rakotwórcze. Oczywiście okazjonalne palenie takich świec nie stanowi zagrożenia dla naszego zdrowia. Gorzej jeśli palimy świece parafinowe codziennie przez dłuższy okres czasu w pomieszczeniu niewentylowanym.

Dla mnie naturalnym wyborem jest oczyszczanie przestrzeni, w której się znajduję z nadmiernej ilości zanieczyszczeń (w miastach i tak jest ich bardzo dużo). Chętnie sięgam po świece z wosków sojowych lub pszczelich, które w wyniku spalania nie wytwarzają szkodliwych substancji. Dziś przedstawiam mój nowy nabytek - ogromną świecę sojową firmy JOY for SOY o zapachu zielonej herbaty i rumianku, którą znalazłam w TK Maxx.

Uwielbiam szperać w TK Maxx głównie w działach z kosmetykami, świecami i wyposażeniem domowym. Można tam trafić na wiele perełek marek, które normalnie nie są dostępne w Polsce. Wyszukuję tam kosmetyków naturalnych, mydeł i właśnie świec sojowych. Ostatnio w moje łapki wpadła ta ogromna świeca. Z (chyba) czterech wariantów zapachowych wybrałam tą najświeższą w zielonym kolorze. 

Zapach jest określony jako zielona herbata i rumianek. Ja jednak czuję oprócz tego, delikatne zielone jabłuszko. Jest to bardzo świeży zapach, który kojarzy mi się z wiosną i początkiem lata. Dzięki niej odpędzam zimę i przywołuję wiosnę, bo tak wiosennie pachnie! 

Zapach po odpaleniu jest bardzo delikatny, nienachalny. Dla mnie to plus, bo lubię palić świeczkę przez nawet kilka godzin i nie muszę jej gasić po 20 minutach, bo już mnie zaczyna boleć głowa. Nie spodoba się to fanom zapachów bardzo intensywnych, ale dla mnie jest to zaletą

Polecam rozejrzeć się za świecami sojowymi w TK Maxx, bo często można trafić na bardzo fajne okazje. 

A Wy lubicie palić świece? Jakie zapachy preferujecie?

Pozdrawiam!

15 komentarzy:

  1. miałam kupic ostatnio wosk sojowy i spróbowac zrobic sama:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też o tym myślałam. może wykorzystam słoik jak mi się ta wypali. :)

      Usuń
  2. ja najbardziej lubię świece z wosku pszczelego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też uwielbiam świece... mam ich bardzo wiele w domu, ale ta mnie bardzo kusi aby ją zakupić:)
    cieplutko ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, że podczas spalania parafiny wydzielają się szkodliwe substancje. O zgrozo. A dobrze to wiedzieć..
    Poszukam świec sojowych:) dzięki za ten post Ola, pozdr:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam te świece i byłam z nich bardzo zadowolona, palą się bardzo długo. Muszę wybrać się do Tkmaxx, może jeszcze będą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Palą się bardzo długo i bardzo równo. Ja mam ochotę wypróbować inne zapachy jeszcze. :)

      Usuń
  6. Uwielbiam Tk Maxxa właśnie za takie okazje. I do tego wygląda prześlicznie :) Mi niestety jeszcze nigdy nie udało się tam znaleźć takich świeć, ale do czasu, bo cały czas czuwam ;) Za to upolowałam kilka świetnych kosmetycznych perełek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest świetny. Też upolowałam kilka perełek wśród kosmetyków. :)

      Usuń
  7. Mam chęć na sojowe świece, pamiętam sojowe woski, popularne kilka lat temu. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wosków sojowych nie miałam. Miałam tylko woski YC, ale zdecydowanie wolę świece. :)

      Usuń

Pozostaw po sobie ślad. Nic bardziej nie motywuje do pisania niż komentarze. :)