piątek, 16 stycznia 2015

[Pielęgnacja ciała] Lillamai - dezodorant z ałunem o zapachu rozmarynu i lawendy

Myślę, że wiele osób słyszało o tym, że w popularnych dezodorantach i antyperspirantach występuje aluminium, które jest dla nas niebezpieczne. Czy naprawdę mamy się czego obawiać stosując te kosmetyki? Niektórzy naukowcy uważają, że tak, ponieważ sole glinu zawarte w dezodorantach mogą powodować rozwój raka piersi. Niestety wyniki różnych badań się wykluczają. Jedne potwierdzają tezę, że dezodoranty i antyperspiranty mogą przyczyniać się do rozwoju raka piersi, a inne zaprzeczają temu. 

Ja w takim przypadku wolę dmuchać na zimno i zrezygnować z tradycyjnych kosmetyków do walki z nieprzyjemnym zapachem i szukam naturalnego odpowiednika. Pierwszym z nich był dezodorant polskiej marki kosmetyków naturalnych Lillamai o zapachu lawendy i rozmarynu.


Firma Lillamai już od jakiegoś czasu mnie interesowała. Dzięki pięknym opakowaniom i całej filozofii firmy, która tworzy kosmetyki ręcznie, naturalne i wegańskie. Zakochałam się w grafice na ich opakowaniach. Jest taka delikatna, trochę romantyczna i zdecydowanie kojarzy się z naturalnością.

Kolejna rzecz, która urzekła mnie w tym kosmetyku (i innych kosmetykach tej firmy) to prosty, bardzo ładny skład, któremu nie mam co zarzucić. Hydrolaty, naturalne oleje, olejki eteryczne i wyciągi z roślin, to coś co lubię najbardziej.

Głównym składnikiem jest tu ałun, naturalny minerał, który minimalizuje przykre zapachy, zapobiega działaniu bakterii na powierzchni skóry, ale nie zatyka porów. Mamy tu też hydrolat oczarowy, który działa antyseptycznie, antybakteryjnie, zmniejsza zaczerwienienie skóry i swędzenie. Dodatek soku z aloesu wzbogaca kosmetyk o działanie łagodzące, nawilżające, ale i przeciwzapalne. Na koniec olejki eteryczne z lawendy i rozmarynu, które oprócz pięknego zapachu mają właściwości pielęgnacyjne. 

INCI: Aqua, Hamamelis Water*, Potassium alun, guar gum,d-panthenol, Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Ricinus communis Seed Oil, rosemarinus officinalis Oil, Cymbopogon Martinii Oil, Lavendula Angustinfolia Oil, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Glycerine, Sorbic Acid.
* posiada certyfikat ECOCERT (50% objętości całego produktu)

Pierwsze wrażenie, kiedy otworzyłam dezodorant: jaki mocny zapach! Bałam się, że taki mocny pozostanie również na skórze i będzie gryzł się z perfumami. Na szczęście nic takiego się nie stało i spokojnie współgrał z zapachem perfum.Olejki eteryczne z czasem tracą na swojej mocy i nie czuć ich tak mocno na skórze po pewnym czasie od aplikacji produktu pod pachami.

To, co mnie zachwyciło w tym produkcie to jego działanie pielęgnacyjne. Skóra po goleniu i po posmarowaniu dezodorantem w kulce, nigdy nie była tak złagodzona i tak szybko się nie goiła. Wspaniałe działanie nawilżające również odczułam na skórze. Zdecydowanie w tej kwestii produkt Lillamai wygrał z drogeryjnymi konkurentami.

Jeśli chodzi o działanie zapobiegające potliwości, to wiadomo, że nie będzie tak mocne jak w przypadku antyperspirantów. Działa raczej delikatnie, walcząc z przykrym zapachem. Nie jest to produkt dla osób z problemem nadmiernej potliwości, ale dla wszystkich innych, do codziennego stosowania jak najbardziej się nada.

Generalnie po dłuższym stosowaniu mam dobrą opinię o tym kosmetyku, jednak szukam dalej naturalnego dezodorantu idealnego. Ałun, który również jest z chemicznego punktu widzenia solą glinu, budzi kontrowersje. Jedni uważają, że jest naturalny i niegroźny, a inni, że nie różni się niczym od związków stosowanych w popularnych antyperspirantach. Szkopuł polega na tym, że nie ma (albo nie mogę znaleźć) wiarygodnych badań odnośnie tego związku. A mam ogromną ochotę wypróbować drugą wersję tego kosmetyku o zapachu geranium i róży... ;)
Kosmetyk kupiłam na stronie ecosme.pl.

Jaka jest Wasza opinia odnośnie ałunu i tradycyjnych dezodorantów?
Czy możecie mi polecić jakiś naturalny antyperspirant, który dobrze działa, ładnie pachnie i nie zawiera ałunu?

Źródła:
http://www.cancer.gov/cancertopics/factsheet/Risk/AP-Deo


Pozdrawiam!

12 komentarzy:

  1. Mam różę i geranium, dobrze mi służy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, też jestem na etapie poszukiwania w miarę 'naturalnego' antyperspirantu, na razie niestety mam taki z aluminium... Ale jak go wykończę to będę się rozglądać za zdrowszą alternatywą;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi bardzo ciekawie. Bardzo lubię naturalne kosmetyki:)
    ściskam cieplutko kochana

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę koniecznie wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  5. Dr. Hauschka różany :) Chociaż czuję go na sobie w ciągu dnia, ale mi nie przeszkadza i nie gryzie się z perfumami:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Czaję się na ałun już od roku i nadal nie mogę się zdecydować - brać czy nie brać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do samego ałunu przekonana nie jestem, ale w formie takiego dezodorantu w kulce jest fajny :)

      Usuń
  7. Ja oczywiście polecam ten: http://www.zielonawsrodludzi.pl/2014/12/zrob-sobie-skuteczny-dezodorant-2.html
    U mnie sprawdza się najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę go w końcu zrobić i wypróbować. Chociaż trochę boję się tej sody. Nie podrażnia za bardzo? :)

      Usuń

Pozostaw po sobie ślad. Nic bardziej nie motywuje do pisania niż komentarze. :)