poniedziałek, 23 marca 2015

[Naturalny makijaż] Krem korygujący Couleur Caramel

Po prawie roku używania naturalnych kosmetyków, dochodzę do wniosku, że najtrudniej znaleźć dobre, naturalne produkty do makijażu. Mimo, że zakochałam się w kosmetykach mineralnych to wiem, że nie każdemu i w nie każdej sytuacji one przypasują. Największy mój problem makijażowy to tuszowanie ciemnych sińców pod oczami. Szukam korektora, który ładnie je przykryje, rozjaśni tą okolicę, ale jednocześnie będzie ją pielęgnował i nie wysuszał.

Dziś przedstawiam Wam krem korygujący francuskiej firmy Couleur Caramel. Z marką zapoznałam się w październiku ubiegłego roku, na spotkaniu we wrocławskiej EkoPestce (sklepie ze zdrową żywnością). Jak mi się przez te kilka miesięcy korektor sprawował? Zapraszam do czytania. :)

Zacznijmy od samej marki. Firma Couleur Caramel została stworzona z myślą o profesjonalistach, czyli w założeniu jakość produktów ma być wysoka. Jednocześnie wszystkie kosmetyki produkowane są z poszanowaniem dla natury. Są naturalne, nietestowane na zwierzętach i posiadają jeden z najważniejszych certyfikatów kosmetyków organicznych ECOCERT. Wszystkie kosmetyki są wolne od kalafonii, formaliny, olei mineralnych, parabenów, fenoksyetanolu i toluenu. 

Sam krem korygujący ma skład pełen dobroczynnych substancji. 100 % składników jest pochodzenia naturalnego i 20 % pochodzi z upraw ekologicznych. Cały skład prezentuje się następująco:

INCI: Squalane, Olive oil decyl esters, Silica, Copernicia cerifera (Carnauba) cera*, Prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil*, Butyrospermum parkii (shea) butter*, Squalene, Adansonia digitata (baobab) seed oil*, Tocopherol, Parfum (fragrance), Linalool [+/- may contain: Cl 77891 (Titanum dioxide), Cl 77491 (Red iron oxide), Cl 77492 (Yellow iron oxide), Cl 77499 (Black iron oxide)]
* składniki pochodzące z upraw ekologicznych

Skwalan, olej ze słodkich migdałów, masło shea, wosk carnauba, olej z nasion baobabu, a do tego pigmenty mineralne. Nie ma się do czego przyczepić. Skład jest lepszy od niejednego kremu drogeryjnego. 


Mój krem korygujący jest w odcieniu 11. Jest to jasny beż z delikatnymi brzoskwiniowymi pigmentami. Niestety muszę popracować nad jakością zdjęć, żeby jak najlepiej oddawały prawdziwe kolory produktów.

Kosmetyk zamknięty jest w tekturowym opakowaniu, którego fanką nie jestem, ale nie opakowanie jest najważniejsze. Jest go 3,5 g i muszę powiedzieć, że używam go od około 4 miesięcy, a jego jeszcze sporo zostało. Jest bardzo wydajny! Korektor ma delikatny, przyjemny, lekko słodkawy zapach.

Przejdźmy do spraw najważniejszych, czyli działania. Nigdy w życiu nie miałam tak kremowego produktu. Rozsmarowuje się jak masełko. :D Dodatkowo pięknie pielęgnuje okolicę pod oczami. Tym działaniem jestem naprawdę oczarowana.

Ta jego kremowość ma oczywiście też minusy. Aby uzyskać satysfakcjonujące krycie (raczej średnie niż mocne), muszę go wklepywać palcami. Jakiekolwiek rozcieranie powoduje jego zniknięcie. Przez to, że jest taki kremowy, również nie jest zbyt trwały, ale radę sobie z tym dzięki porządnemu przypudrowaniu. W ciągu dnia może znikać i gromadzić się w zmarszczkach, co jest chyba jego największym minusem.

Nie używam go do zakrywania niedoskonałości na twarzy, bo mój podkład mineralny robi to doskonale, więc nie wiem do końca jak się sprawdza w innym miejscu niż pod oczami.

Z kosmetyku jestem zadowolona, choć nie ukrywam, że będę szukać czegoś bardziej trwałego. Pewnie jak mi się skończy, to zrobię sobie od niego przerwę, ale jeszcze kiedyś do niego wrócę, bo ma wspaniałe działanie pielęgnacyjne i jest przyjemny w użyciu. 

Znacie markę Couleur Caramel?
Możecie polecić jakiś dobry, naturalny korektor pod oczy?

Pozdrawiam!

15 komentarzy:

  1. A nie wiesz gdzie takiego cudaka można dostać? I za ile? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We Wrocławiu jest dostępny w kilku sklepach stacjonarnie, nie wiem jak w innych miastach. Przez internet do dostania tutaj: http://produkty-eko.pl/24-krem-koryguj%C4%85cy.
      Kosztuje 50 zł, a ja go kupiłam ze zniżką na spotkaniu, o którym pisałam w poście. Sporo, ale jest naprawdę wydajny. :)

      Usuń
  2. Bardzo fajny kremik:)
    wiosennie ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety dobrego naturalnego korektora pod oczy sama szukam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj te poszukiwania są długie i męczące. ;)

      Usuń
  4. Nie znam zupełnie. Trochę drogo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie interesuje podkład mineralny tej marki, kiedyś muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie miałam okazji poznać..

    OdpowiedzUsuń
  7. Trafiłam tutaj przypadkiem i wszystko mi się spodoba : treść, logo, nazwa, zdjęcia
    Świetny blog !
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znałam tego korektora, chętnie bym wypróbowała, ja miałam pod oczy z Lavery całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej dziewczyny, ja miałam korektor w kremie ale 12, jest genialny. Świetnie kryje, nawilża miejsca pod oczami. Mnie bardzo odpowiada i nie zamienię na inny. Z tej firmy mam jeszcze puder jedwabny, też jest świetny. Używam też białej bazy i pudru najjaśniejszego biomineralnego. Ogólnie polecam, bardzo dobre kosmetyki i co ważne są eco i bio. Dajcie znać czy używacie jeszcze innych produktów, bo chętnie przetestuję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe, jeszcze nie miałam okazji używać 100% naturalnego kremu, ale chyba w końcu zainwestuje w taki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A nasza polska marka Pixie? Kiedyś na pewno mieli korektor w ofercie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze raz dziękujemy za recenzję i zapraszamy na naszą nową stronę http://couleurcaramel.pl/ :) można na niej znaleźć nie tylko szczegółowo opisane produkty, ich zalety i sposoby aplikacji ale również dotychczasowe recenzje, publikacje, inspiracje makijażowe a wreszcie konsultacje online :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad. Nic bardziej nie motywuje do pisania niż komentarze. :)