piątek, 6 marca 2015

[Pielęgnacja twarzy] Hydrolat z zielonej herbaty - mój ogromny ulubieniec

Dziś o moim małym odkryciu kosmetycznym ostatnich miesięcy. W 100 % naturalnym, roślinnym, uniwersalnym kosmetyku, który można stosować solo, jak i dodatek do innych kosmetyków.

Lubicie zieloną herbatę? Ja bardzo! Tak bardzo, że musiałam wypróbować jak się sprawdzi u mnie hydrolat z tych listków. Jak możecie się już domyślić z tytułu posta, stał się on moim faworytem i na stałe zagościł w mojej łazience.


Czym są hydrolaty pewnie wiele z Was wie, ale dla tych którym ta nazwa jest obca, krótko wyjaśnię z czym mamy tu do czynienia. Hydrolaty, inaczej wody kwiatowe lub roślinne, są ubocznymi produktami destylacji olejków eterycznych (o nich innym razem). 

W hydrolacie znajdziemy składniki roślinne rozpuszczalne w wodzie oraz niewielkie ilości olejku eterycznego. Z tego względu są one łagodniejsze niż olejki, ale właściwości mają podobne. Większość z nich można stosować bezpośrednio na skórę, a dzięki pH zbliżonego do naturalnego pH skóry, sprawdzają się świetnie jako toniki po oczyszczeniu twarzy.

W hydrolat z zielonej herbaty zaopatrzyłam się w sklepie e-naturalne.pl. Jest to czysty hydrolat, bez żadnych dodatków i konserwantów. Dodatkowo produkt jest certyfikowany Ecocertem, dzięki czemu wiemy, że rośliny, z których był wyprodukowany nie były zanieczyszczone na przykład dużymi ilościami pestycydów.

INCI: Camellia Sinensis (Green Tea) Plant Water

Hydrolat z zielonej herbaty był dla mnie strzałem w dziesiątkę. Stosuję go jako tonik, a także jako dodatek do domowych kosmetyków, głównie maseczek. Ma działanie odświeżające, oczyszczające, a przede wszystkim łagodzące. Spryskanie twarzy lub przetarcie jej nasączonym wacikiem dawało ukojenie mojej skórze, która ostatnio była bardzo wrażliwa i przesuszona. Niesamowita ulga przy podrażnieniach!

Dodatkowo zielona herbata jest dobrym źródłem antyoksydantów, które są bardzo ważne w codziennej pielęgnacji cery. Dzięki nim hydrolat ma również delikatne działanie przeciwstarzeniowe.

Piękny, herbaciany zapach i wspaniałe działanie powodują, że będę wracać do tego kosmetyku!

Znacie ten hydrolat? Jakie inne polecacie?

P.S. Przypominam, że do niedzieli trwa Rozdanie na Dzień Kobiet! ;)

Pozdrawiam!

4 komentarze:

  1. Kiedyś używałam wody różanej. Byłam bardzo zadowolona, dobrze radziła sobie z podrażnieniami. Planuję zakup hydrolatu z czystka - podobno świetnie działa na blizny potrądzikowe i przebarwienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam chyba jeszcze tego hydrolaty teraz mnie kusi jałowcosy z ZSK

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi nieźle:) czasem używam jako toniku zielonej herbaty:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie ostatnio się przyglądałam temu właśnie hydrolatowi :D Zarówno zielona kawa jak i zielona herbata działa cuda dla skóry :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad. Nic bardziej nie motywuje do pisania niż komentarze. :)