środa, 6 maja 2015

[Pielęgnacja ciała] Rozmaryn i Marchew - Ministerstwo Dobrego Mydła

Jedna z rzeczy, która najbardziej przyciąga moją uwagę, podczas decydowania się o zakupie jakiegoś produktu jest to w jaki sposób została ona wyprodukowana. Jak pewnie dobrze wiecie (a jak nie wiecie to zapraszam do tego postu) patrzę na metki, ale nie tylko aby przeczytać skład, ale także informację skąd pochodzi dany produkt i jak został wyprodukowany. Bardzo mnie cieszy fakt, że powstaje coraz więcej wspaniałych, rodzinnych firm, które produkują swoje kosmetyki w Polsce. Jedną z takich firm, którą ostatnio poznałam to Ministerstwo Dobrego Mydła


Od początku zachwyciły mnie ich naturalne mydła, piękne opakowania, prosty i klarowny przekaz. W ich produktach widać zachwyt naturą. Cieszy mnie to, że zwracają uwagę m. in. na to z jakiego źródła pochodzi olej palmowy, który wykorzystują w produkcji kosmetyków (posiada certyfikat RSPO - jest pozyskiwany z szacunkiem dla ludzi i środowiska). Widać, że cała marka ma spójny wizerunek i ich działania nie są czystym zabiegiem marketingowym, który bazuje na "modzie na eko produkty".



Ich opakowania zachwycają swoją prostotą i czystością. Ostatnio dziewczyny umieściły na Facebook'u opis swoich opakowań. Pozwolę sobie zacytować, bo doskonale oddaje to, że dziewczyny dbają nie tylko o swój zarobek, ale by ich produkty powstawały bez szkody dla środowiska:

"Nasze wyroby pakujemy w z możliwie największym poszanowaniem środowiska naturalnego. Mydła opasane są papierowymi etykietami, pakowane natomiast w makulaturowe torebki. Oleje i masełka nakładamy natomiast do farmaceutycznych buteleczek i słoików szklanych. Opakowania te posiadają atesty Farmakopei europejskiej a ich ostateczna temperatura wypału wynosi 200’C. Natychmiast po ostygnięciu pakowane są w szczelne zgrzewki co sprawia, że nie trzeba ich ponownie sterylizować przed nałożeniem produktów. Aby zamówienia dotarły bezpiecznie do swoich nowych domów zamykamy je w kartonowych solidnych pudełkach wypełniając je szczelnie makulaturowym siankiem. Buteleczki i słoiki zawijane są dokładnie w tekturę falistą co uniemożliwia ich stłuczenie podczas transportu. Na klapie każdego kartonika umieszczamy firmową pieczęć oraz zamknięcie w postaci naklejki opatrzonej informacją o tym, kto kompletował i pakował zamówienie. Tak przygotowany kartonik zawijamy w szary papier i zaklejamy taśmą pakową. Zapakowane ten sposób zamówienie wędruje na pocztę lub do rąk kuriera."



Zamówiłam sobie na wypróbowanie dwa mydła - rozmaryn i marchew. Już ich rozpakowywanie sprawiło mi ogromną frajdę, a późniejsze używanie tylko potwierdziło moje dobre przeczucia co do tych produktów.

Rozmaryn na w swoim składzie oprócz tytułowego olejku rozmarynowego, który działa przeciwbakteryjnie, oraz szeregu wspaniale pielęgnujących olei, zawiera również błękitną glinkę kambijską. Jak większość glinek, również błękitna, oczyszcza skórę, zwęża pory, regeneruje naskórek i stymuluje krążenie krwi. 

INCI: Aqua, Sodium Cocoate, Sodium Olivate, Sodium Palmate, Sodium Castorate, Sodium Sweet Almondate, Sodium Cocoa Butterate**, Sodium Shea Butterate**, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Colloidal Clay Cl 77289, Limonene.
** Nierafinowane

Mydła rozmaryn  używałam do mycia całego ciała oraz twarzy. Nie zauważyłam żadnego przesuszenia czy ściągnięcia skóry. Moja buzia była zadowolona, pewnie ze względu na glinkę i olejek rozmarynowy, które świetnie działają na skórę mieszaną z tendencją do niedoskonałości. Oczywiście po zastosowaniu mydła konieczne jest użycie toniku, by przywrócić naturalne pH skóry, co czynię po każdym myciu.

To mydło świetnie się również sprawiło podczas golenia nóg. Nie lubię do tego celu używać pianek czy żeli. Wybieram naturalne mydła, które zmiękczają włoski oraz dają przyjemny poślizg. Dodatkowo właściwości antybakteryjne produktu powodują, że zapobiega on powstawaniu zapalenia okołomieszkowego. 


Mydło marchew w radosnym pomarańczowym kolorze również ma świetny skład, w który wchodzi szereg olejów oraz maseł, a także ekstrakt z marchwi i olejek z bergamoty, który nadaje mu delikatny zapach. Karoten zawarty w marchwi dodatkowo regeneruje skórę, a także ma działanie antyoksydacyjne.

INCI: Aqua, Sodium Cocoate, Sodium Olivate, Sodium Palmate, Sodium Palmate (Red), Sodium Castorate, Sodium Sweet Almondate, Sodium Cocoa Butterate**, Sodium Shea Butterate, Daucus Carota Root, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Citral, Linalool, Limonene.
** Nierafinowane

Używałam go tylko do mycia ciała i rąk. Również bardzo dobrze się sprawdziło, nie wysuszyło mi skóry. Do mycia twarzy go nie używałam, chociaż myślę, że osoby z cerą suchą byłby z niego zadowolone.

Oba mydła stały się moimi ogromnymi ulubieńcami i chętnie będę sięgać po kolejne produkty Ministerstwa Dobrego Mydła.

Znacie Ministerstwo Dobrego Mydła?
Lubicie wspierać polskie firmy?

Pozdrawiam!

10 komentarzy:

  1. Śliczne mydełka... I bardzo ładnie zapakowane:)
    Lubię takie produkty:)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Totalnie zauroczył mnie wygląd tych mydełek, aż musiałam wejść na stronę producenta i chyba coś zamówię, bo uwielbiam takie piękne rzeczy, nawet jeśli jest to tylko mydło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również tak mam, że takie urocze drobiazgi mnie przyciągają. :)

      Usuń
  3. Koniecznie muszę spróbować mydła marchewkowego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mydło marchewkowe brzmi zachęcająco i ładnie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czaję się na mydła od nich, tylko ponieważ nie potrafię się zdecydować czekam na wypłatę wy zamówić wszystkie rodzaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne są te mydełka :) muszę poszukać tę firmę i zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupowałam te mydełka na prezent, a sama miałam ananasowe :) Są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad. Nic bardziej nie motywuje do pisania niż komentarze. :)