środa, 22 lipca 2015

(byle)Jakość

Pisałam już o tym, że czytam składy. Moja mała obsesja bierze się z jednej dość ważnej cechy - zamiłowania do dobrej jakości. Bardzo mnie dziwi i smuci bylejakość współczesnego świata. Mam wrażenie, że to cecha, która nas wyróżnia na tle poprzednich epok. Życie w stylu szybkim i byle jakim.

Skąd taki temat na blogu o naturalnym eko życiu? Myślę, że jakość naszego życia wpływa na nasze samopoczucie, a to z kolei oddziałuje na innych ludzi. Poza tym produkty wysokiej jakości są trwalsze, więc nie produkujemy mniej odpadów, które są jednym z najpoważniejszych problemów i zagrożeń dla naszej Ziemi.

Zdjęcie: jestrudo.pl


BYLEJAKOŚĆ...

Niestety coraz częściej spoglądam na tłumy byle jakich ludzi. Obrażonych na życie, w powyciąganych ubraniach, które nie podkreślają naturalnego piękna, a zwyczajnie szpecą. Gdzie ci eleganccy państwo co pozują na starych fotografiach? Czy na prawdę straciliśmy to poczucie klasy?

Bijemy się o szmatki na wyprzedażach, którymi nasze babcie chętniej wytarłyby podłogę niż je założyły na siebie. Taka jest smutna prawda. Z zachwytem patrzymy na ubrania vintage, które zachowały się przez dziesiątki lat. Czy coś zostanie po nas dla przyszłych pokoleń oprócz gigantycznych ilości odpadów?

Byle jacy ludzie piszą byle jakie maile, klikając przycisk "wyślij" zanim je przeczytają. Maile z błędami ortograficznymi, interpunkcyjnymi i skrótami myślowymi. Czytam kolejne wiadomości z takimi dziwolągami, jak "thx" i "pzdr" i smutno mi się robi, bo nasz piękny język polski jest tak kaleczony. Wiem, że nie każdy ma lekkie pióro i każdemu zdarzają się błędy, ale takich ułatwień jak edytory tekstu, które same podkreślają błędy, kiedyś nie było. Nasi dziadkowie natomiast czasem kilka razy przepisywali list przed wysłaniem by był napisany poprawnie i ładnie.

Jemy śmieciowe jedzenie, pozbawione jakichkolwiek składników odżywczych, odgrzane na szybko, z talerza, który wcale nam się nie podoba, oglądając filmiki na YouTube. Nie zwracamy uwagi na szczegóły, te drobnostki, które sprawiają, że taka prosta czynność jak jedzenie, może dać dużo radości.

...KONTRA JAKOŚĆ

Dla mnie życie jakościowe to nie jest życie z pełnym portfelem, wielkim domem i nowym samochodem. Pewnie się ze mną zgodzicie, że to co posiadamy nie sprawi nigdy, że będziemy zadowoleni ze swojego życia, ale to, jaki mamy stosunek do wielu spraw.

Jakość życia jest zachwytem nad codziennością. Oduczyłam się w końcu myślenia, że ładne rzeczy trzeba schować na ważne okazje, bo co jeśli te ważne okazje się nie pojawią? Kocham siebie i uważam, że zasługuję na to co najlepsze, więc czemu mam nie założyć pięknej sukienki w szaro-bury dzień, albo pić w pracy kawę z pięknego kubka? Ot takie drobnostki, a od razu jest przyjemniej.

Wybieram produkty i usługi, które są dobre jakościowo. Kieruję się zasadą kupowania rzeczy najlepszej jakości na jaką mnie stać. Prawda jest taka, że cena nigdy odzwierciedleniem jakości nie jest, dlatego grzebię, szukam, czytam tak, aby znaleźć rzeczy jak najlepsze, ale rozsądne cenowo. Jestem pod tym względem coraz bardziej krytyczna, co niektórzy odbierają ze zdziwieniem. Chcę być zadowolona ze wszystkich rzeczy, które posiadam i chcę by służyły mi jak najdłużej, dlatego dużą uwagę zwracam na ich jakość.

Na wakacjach szukam przeżyć, zachwytów, smaków, melodii i moich małych wielkich odkryć. Poznawanie innych kultur wpływa pozytywnie na nasze całe życie. Odpoczynek na plaży jest dobry, ale uczenie się czegoś nowego na wakacjach jeszcze lepsze.

Doceniam smak jedzenia, ale też sposób jego podania. Lubię się delektować nawet najprostszym posiłkiem i czuć wdzięczność za to, że mam co jeść.

Szukam sposobu na poprawienie tego świata. Mam wciąż coś z tej idealistki, która chce coś zmienić na lepsze. To dlatego od zawsze interesowała mnie ochrona środowiska, dlatego też przestałam jeść mięso, bo wierzę, że drobnymi zmianami w naszym życiu możemy wpłynąć na świat, który jest piękny pomimo jego wad.

Moje życie idealne nie jest i nigdy takie nie będzie. Nie raz mam gorsze chwile i przeczę swoim zachowaniem temu co właśnie napisałam, jednak staram się i szukam sposobów na polepszenie jakości swojego życia.

Jakie są Wasze sposoby na bardziej jakościowe życie?

Pozdrawiam!

8 komentarzy:

  1. Piękny post. Dokładnie myślę tak samo jak Ty. Dorzuciłabym jeszcze do tego "bylejakość związków", które lepiej "wyrzucić" niż naprawić. Ale głowa do góry, bo nie jesteś sama w umiłowaniu jakości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 100% się zgadzam co do byle jakich związków! Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Tez tak myślę... nic dodać nic ująć:)
    pozdrawiam wakacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkowicie się zgadzam, tez mnie dziwi często że ludzie godzą się na taką byle jakość na co dzień. Oczywiście każdemu może zdarzyć się gorszy dzień, ale zawsze trzeba się mierzyć wysoko i starać się poprawić swoje życie:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze napisane :) Również czytam składy i to nie tylko kosmetyków, ale przede wszystkim żywności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytanie składów to podstawa, od której rozpoczyna się droga świadomego konsumenta. Jak dobrze, że jest nas coraz więcej. :D

      Usuń

Pozostaw po sobie ślad. Nic bardziej nie motywuje do pisania niż komentarze. :)